Szli przez całą drogę w milczeniu. W końcu dziewczynie było głupio, po
tym jak zachowywała się podobnie do małego dziecka, który się czegoś
boi. Czuła się zażenowana wcześniejszą sytuacją. Uznała, że Nataniel
będzie myślał o niej jak o osobie, którą trzeba bez przerwy chronić. Nie
chciała być dla niego ciężarem,
chociaż wiedziała, że jasnowłosy
jest tu właśnie po to. Jednak ona źle by się czuła wiedząc, że jest dla
kogoś problemem. Co jak co, ale Sonia chce być niezależna. Nie chce
polegać na innych tylko na sobie. Niestety czasami są takie sytuacje,
kiedy nie ma innego wyboru jak liczyć na kogoś. Na przykład teraz. Jest
już dosyć późno, więc wracanie samej o tej godzinie byłoby
niebezpiecznie zwłaszcza, że kiedyś o mały włos nie wpadłaby w tarapaty
gdyby nie Kastiel. Dlatego lepiej dmuchać na zimne.
Po jakimś
czasie dotarli pod dom dziewczyny. Sonia uśmiechnęła się ciepło do
chłopaka. Chciała mu podziękować za to, że uspokoił ją kiedy wagon się
zatrzymał, ale niestety nie potrafiła nic z siebie wykrztusić. Nie miała
ochoty wracać do tamtego wydarzenia. Pomachała więc tylko Natanielowi
na pożegnanie i ruszyła w stronę drzwi. Zanim ona zdążyła wejść do domu,
chłopak złapał ją za nadgarstek, przyciągnął do siebie i pocałował.
Mimo, że Sonia była jego dziewczyną to poczuła się niezręcznie.
Zarumieniła się tylko i weszła do swojego mieszkania. Kiedy przekroczyła
próg swojego domu, podeszła do okna i oglądała jak Nat odchodzi.
Automatycznie się uśmiechnęła, po czym gdy chłopak zniknął z jej pola
widzenia udała się do swojego pokoju. Usiadła na swoim łóżku i włączyła
swojego laptopa. Postanowiła trochę posiedzieć w internecie zanim
pójdzie się wykąpać. Otworzyła skrzynkę mailową. Zdziwiła się gdy
dostała wiadomość, która nie była podpisana a adres, z którego została
wysłany ten tekst nic jej nie mówił. Pomyślała, że może Nataniel wysłał
jej to na pocztę, bo niby kto mógł napisać "Jutro znowu się zobaczymy".
Chociaż z drugiej strony, nie jest to w stylu tego nastolatka. Sonia
postanowiła nie przejmować się, kto mógłby to jej wysłać. W końcu jutro
się wszystkiego dowie.
Dziewczyna po krótszej chwili wyłączyła
komputer i udała się do łazienki by się umyć a następnie wskoczyć do
łóżka aby udać się do snu.
Nastał piękny i słoneczny poranek.
Sonia wywlokła się z łóżka i zaczęła przygotowywać się do szkoły.
Niestety trochę zaspała, więc musi się pośpieszyć, jeśli nie chce się
spóźnić do budy. Szybko się ubrała i wybiegła z mieszkania. Miała
szczęście, bo zdążyła wraz z dzwonkiem na lekcje. Su zaczęła biec przez
korytarz i w pewniej chwili wpadła na kogoś i upadła tyłkiem na ziemię.
Spojrzała w górę i otworzyła szerzej oczy, gdy tylko zobaczyła na kogo
wpadła. Nie mogła uwierzyć własnym oczom. Pomyślała, że to jakiś sen.
Nie przypuszczała, że wywali się przez...
Kiedy będzie następny rozdział ?
OdpowiedzUsuńDosyć późno. Mam naukę, pewne problemy zdrowotne i jeszcze muszę napisać 4 opowiadania yaoi, więc prawdopodobnie w maju, albo jeszcze później.
UsuńNo weź!!Czemu tak późno??!! Te opowiadani są zarąbiste!!
UsuńW maju będzie trochę luźniej to ewentualnie za to się zabiorę, ale niczego nie obiecuję.
UsuńProsze napisz dalszy ciag!Musze wiedziec na kogo wpadnie Sonia,choc czegos sie tam domslam <3 ;-) <3
UsuńNie karz czytelnikom długo czekać >.<
OdpowiedzUsuń