4 marca 2013

Słodki Flirt - rozdział 10

  Szli przez całą drogę w milczeniu. W końcu dziewczynie było głupio, po tym jak zachowywała się podobnie do małego dziecka, który się czegoś boi. Czuła się zażenowana wcześniejszą sytuacją. Uznała, że Nataniel będzie myślał o niej jak o osobie, którą trzeba bez przerwy chronić. Nie chciała być dla niego ciężarem,
chociaż wiedziała, że jasnowłosy jest tu właśnie po to. Jednak ona źle by się czuła wiedząc, że jest dla kogoś problemem. Co jak co, ale Sonia chce być niezależna. Nie chce polegać na innych tylko na sobie. Niestety czasami są takie sytuacje, kiedy nie ma innego wyboru jak liczyć na kogoś. Na przykład teraz. Jest już dosyć późno, więc wracanie samej o tej godzinie byłoby niebezpiecznie zwłaszcza, że kiedyś o mały włos nie wpadłaby w tarapaty gdyby nie Kastiel. Dlatego lepiej dmuchać na zimne.
   Po jakimś czasie dotarli pod dom dziewczyny. Sonia uśmiechnęła się ciepło do chłopaka. Chciała mu podziękować za to, że uspokoił ją kiedy wagon się zatrzymał, ale niestety nie potrafiła nic z siebie wykrztusić. Nie miała ochoty wracać do tamtego wydarzenia. Pomachała więc tylko Natanielowi na pożegnanie i ruszyła w stronę drzwi. Zanim ona zdążyła wejść do domu, chłopak złapał ją za nadgarstek, przyciągnął do siebie i pocałował. Mimo, że Sonia była jego dziewczyną to poczuła się niezręcznie. Zarumieniła się tylko i weszła do swojego mieszkania. Kiedy przekroczyła próg swojego domu, podeszła do okna i oglądała jak Nat odchodzi. Automatycznie się uśmiechnęła, po czym gdy chłopak zniknął z jej pola widzenia udała się do swojego pokoju. Usiadła na swoim łóżku i włączyła swojego laptopa. Postanowiła trochę posiedzieć w internecie zanim pójdzie się wykąpać. Otworzyła skrzynkę mailową. Zdziwiła się gdy dostała wiadomość, która nie była podpisana a adres, z którego została wysłany ten tekst nic jej nie mówił. Pomyślała, że może Nataniel wysłał jej to na pocztę, bo niby kto mógł napisać "Jutro znowu się zobaczymy". Chociaż z drugiej strony, nie jest to w stylu tego nastolatka. Sonia postanowiła nie przejmować się, kto mógłby to jej wysłać. W końcu jutro się wszystkiego dowie.
   Dziewczyna po krótszej chwili wyłączyła komputer i udała się do łazienki by się umyć a następnie wskoczyć do łóżka aby udać się do snu.
   Nastał piękny i słoneczny poranek. Sonia wywlokła się z łóżka i zaczęła przygotowywać się do szkoły. Niestety trochę zaspała, więc musi się pośpieszyć, jeśli nie chce się spóźnić do budy. Szybko się ubrała i wybiegła z mieszkania. Miała szczęście, bo zdążyła wraz z dzwonkiem na lekcje. Su zaczęła biec przez korytarz i w pewniej chwili wpadła na kogoś i upadła tyłkiem na ziemię. Spojrzała w górę i otworzyła szerzej oczy, gdy tylko zobaczyła na kogo wpadła. Nie mogła uwierzyć własnym oczom. Pomyślała, że to jakiś sen. Nie przypuszczała, że wywali się przez...

6 komentarzy:

  1. Kiedy będzie następny rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosyć późno. Mam naukę, pewne problemy zdrowotne i jeszcze muszę napisać 4 opowiadania yaoi, więc prawdopodobnie w maju, albo jeszcze później.

      Usuń
    2. No weź!!Czemu tak późno??!! Te opowiadani są zarąbiste!!

      Usuń
    3. W maju będzie trochę luźniej to ewentualnie za to się zabiorę, ale niczego nie obiecuję.

      Usuń
    4. Prosze napisz dalszy ciag!Musze wiedziec na kogo wpadnie Sonia,choc czegos sie tam domslam <3 ;-) <3

      Usuń
  2. Nie karz czytelnikom długo czekać >.<

    OdpowiedzUsuń