2 maja 2013

Słodki Flirt- rozdział 11

    Nic z tego nie rozumiała. Nie wiedziała skąd on tak nagle pojawił się tutaj, właśnie w tej szkole i to w dodatku wpadając na nią. Sądziła, że jest to tylko sen z którego się nie obudzi. Nie widziała go od czasu wyprowadzki, a nawet nie kontaktowali się przez ten czas. Nie dzwonił, nie pisał, kompletnie nic, a teraz był tutaj tak jakby od zawsze był przy niej. Znała go bardzo dobrze, w końcu byli przyjaciółmi od dzieciństwa, ale sądziła, że więź między nimi zanikła w momencie, kiedy musiała wyjechać. Zrozumiała, że nie jest to jednak prawda, ale skąd się on tutaj wziął i po co? Zapewne to on wysłał jej tą wczorajszą wiadomość. Ona aż do tej pory myślała, że to był Nataniel, ale jednak się pomyliła. Patrzyła na niego z wybałuszonymi oczami. Była w takim szoku, że nawet nie podniosła się z ziemi. On natomiast to zrobił i podał jej rękę, by pomóc jej wstać. Sonia patrzyła na niego przez chwilę i starała się trochę uspokoić.
-W-Wiktor, co ty tutaj robisz?! - Zapytała nie ukrywając zdziwienia. Co prawda nie ma mu tego za złe, że jest tutaj, ale nie przypuszczała, że jeszcze go kiedyś zobaczy, skoro do tej pory nie dawał znaku życia. Czyżby to przez to, że w momencie jej wyprowadzki, on wyznał jej, że czuje do niej coś więcej? Znali się przecież od małego i nie chciała niszczyć tej więzi, którą przez tyle lat budowali. Dlatego musiała złamać mu serce i dać mu do zrozumienia, że nic między nimi nie będzie. Na pewno go zraniła, ale nie mogła z nim być dla dobra ich przyjaźni. To nie tak, że nic do niego nie czuła. Tak naprawdę była w nim zakochana, ale co by było, gdyby ich związek rozpadłby się? Przyjaźń znikłaby i nie widywaliby się więcej, a tego nie chciała, więc musiała zrobić to co słuszne. Jednak teraz wszystko jest w porządku. Dzięki przyjechaniu do tego miasta, zapomniała o nim i nie była już w nim zakochana, gdyż poznała Nataniela i on jest dla niej tą miłością i to jego teraz kocha. Do Wiktora nic już nie czuje, ale nadal chce, by był jej przyjacielem. Miała nadzieję, że on pragnie tego samego i zapomniał o wcześniejszej sprawie. Jednak zastanawiała się dlaczego tak niespodziewanie znalazł się w tej szkole.
-Będę chodził do tej szkoły. Przemyślałem sobie wszystko i uznałem, że nie można tego tak zostawić. Znamy się tyle lat i nie chcę cię stracić. -Odpowiedział chłopak i wziął ją za rękę, patrząc w jej oczy. Nie wiedziała co ma mu odpowiedzieć. Co prawda cieszy się, że jej stary dobry przyjaciel nie chce zrywać tej znajomości, ale w głębi serca czuła, że tutaj chodzi o coś więcej. Na razie postanowiła nie wgłębiać się w ten temat. Za bardzo się cieszyła, by o to pytać. Przytuliła Wiktora i uśmiechnęła się. Miała nadzieję, że wszystko będzie tak jak dawniej, że znowu będzie miała u boku swojego przyjaciela. Dziewczyna odwróciła się, gdyż usłyszała czyjeś chrząknięcie. Okazało się, ze tą całą sytuację widział Nataniel, który nie wyglądał na zadowolonego.
-Kim on jest?- Zapytał dosyć oschłym tonem, kiedy do nich podszedł. Su chciała mu wszystko wyjaśnić, gdyż z boku faktycznie mogło wyglądać to nieciekawie.
-To jest Wiktor. To jest mój...
-Chłopak-Wtrącił się Wiktor, a Sonia tym co usłyszała, była zaskoczona, ale nie tak jak Nataniel, który w dodatku wyglądał na wściekłego. Ona oczywiście chciała powiedzieć, że jest to jej przyjaciel, ale jak na złość przez to jedno słowo, które wypowiedział Wiktor, wszystko się pokomplikowało.

5 komentarzy:

  1. Fajne, kiedy następne? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że jeszcze w tym miesiącu, ale nie mam 100 procentowej pewności.

      Usuń
    2. Proszę Cię ty tak pięknie piszesz napisz następny rozdział proszę Cię :)
      buziaki narazie idzie ci bardzo dobrze z pisaniem w brew pozorom co napisałaś na początku :)
      kocham twój blog dzięki,że go piszesz :););):)

      Usuń
  2. Obiecuję, że w wakacje(koniec czerwca początek lipca) napiszę. Przez to, że byłam chora(w sumie ciągle jestem jeszcze) mam dużo zaległości i zaliczenia, a do końca wystawienia ocen 2 tyg, więc mam urwanie głowy z nauką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały blog! Pisz często i gęsto ;)
    Zapraszam do siebie: zyciehachi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń