Nasza Su chodziła grzecznie na lekcje i słuchała pilnie nauczyciela,ale
co jakiś czas patrzyła na Nataniela przez co nie umiała się skupić na
słowach wykładowcy.
W pewnym momencie Nataniel spojrzał na Sonię
akurat kiedy ona mu się przyglądała. Ona poczuła się niezręcznie i
gwałtownie odwróciła wzrok.Co ja wyprawiam,na pewno to zauważył.Nataniel także poczuł się speszony, gdy ich oczy się spotkały.Ona jest taka urocza szkoda,że nie wie,że mi się podoba.
Su zanim się spostrzegła był dzwonek i mogła wrócić już do domu,ale na
nieszczęście rozpętała się burza,której panicznie się boi.Przyglądała
się jej uważnie,z lękiem w oczach.Co ja zrobię?Jak wrócę do domu?Sama nie dam rady.
Gdy
stała przed drzwiami wyjściowymi,wahała się wyjść.W tym czasie Nataniel
wyszedł z pokoju gospodarzy,gdyż zakończył swoją pracę.Kiedy miał już
wychodzić zauważył Sonię i powiedział.
-Widzę że boisz się burzy,jak chcesz to cię odprowadzę do domu.
-To miłe z twojej strony,tylko nie mam parasola
-A to nie szkodzi ja mam
-To mamy iść razem tak blisko siebie?
-Tak-powiedział trochę zakłopotany.
Gdy wyszli ze szkoły pod jednym parasolem,czuła się skrępowana,ale szczęśliwa całą tą sytuacją.Dobrze że nie słyszy jak serce mocno mi bije.
Nagle na niebie pojawił się wielki piorun.Sonia tak bardzo się wystraszyła,że przytuliła się do Nataniela.
-Spokojnie jestem przy tobie-odparł i się lekko zarumienił.
Szli tak jeszcze 10 min w milczeniu spoglądając ukradkiem na siebie a gdy dotarli do drzwi mieszkania Su,odparła:
-Przepraszam,za tamto
-Nie szkodzi,to było całkiem miłe.
Nataniel poczuł się zakłopotany tym co powiedział i próbował szybko zmienić temat.
-Jak będziesz miała jeszcze jakieś problemy,to przyjdź do mnie to ci pomogę.
-Dziękuje.Wejdź do środka zrobię ci ciepłej herbaty,przynajmniej tyle mogę zrobić za twoją pomoc.
Nataniel wszedł do mieszkania naszej Su.Z ciekawością oglądał jej
dom,ponieważ nigdy u niej nie był i zastanawiał się jak wygląda jej
mieszkanie.Zobaczył całe jej mieszkanie włącznie z jej pokojem.Jej pokój
praktycznie nie różnił się od pokoju zwykłej nastolatki.Znajdowało się
tam wygodne łóżko,biurko na którym odrabiała lekcje,czerwona sofa z
małymi poduszkami,ściany były koloru czerwonego z dodatkiem bieli na
których znajdowały się plakaty jej idoli oraz w kącie pokoju stał regał z
książkami na którym umieszczone były także kryminały.
Nataniel
spojrzał na kryminały z zaciekawieniem,gdyż te które posiadała Sonia
żadnej nie czytał.Patrzył na nie jeszcze przez chwilę po czym dodał:
-Lubisz kryminały? myślałem że tylko udawałaś
Sonia uśmiechnęła się do niego,wzięła jedną z kryminałów do ręki i powiedziała:
-Nie
kłamałam,naprawdę je lubię,jak chcesz to mogę ci jakieś pożyczyć na
przykład tą którą mam w ręku.Jest ona naprawdę świetna,bardzo polecam ci
byś ją przeczytał.
Nataniel się uśmiechnął i zaczął
przeglądać kryminały także tą którą mu poleciła, a Su w tym czasie
poszła do kuchni po herbatę,którą miała zamiar przynieść do pokoju.
Gdy znalazła się w kuchni nastawiła wodę w czajniku i szukała który
smak herbaty byłby najodpowiedniejszy,ale nigdzie nie umiała żadnej
znaleźć.Gdzie mogłam je położyć?A już wiem są w szafce koło zlewu.Kuchnia
była niewielka,ale ciężko było w niej coś znaleźć.Z jednej strony
kuchni był stolik z 2 krzesłami na,którym przeważnie zjadała śniadanie
przed pójściem do szkoły a po drugiej stronie stała srebrna lodówka,zlew
oraz blat nad którym była szafka,gdzie znajdowały się czyste naczynia
oraz herbata.Na ścianie znajdowała się także półka z przyprawami.
Nataniel w tym czasie wybrał sobie jakąś ciekawą książkę i usiadł na łóżku Su i rozmyślał,kto wie o czym? to jego sekret.
Gdy Su przyniosła herbatę(owocową),nagle usłyszała wielki grzmot i
wyłączył się prąd w całym mieszkaniu.Sonia mocno się przeraziła.
-O nie!- odparła
-Nic się nie stało,najwyżej zapalimy świeczki
Su poczuła motyle w brzuchu,bo pomyślała że to bardzo romantyczne,ale
jest jeszcze coś bardzo ważnego o czy musi mu powiedzieć.
-Nic
nie rozumiesz,ja mam drzwi zamykane automatycznie,jeśli nie ma prądu są
zamknięte i trzeba poczekać aż się włączy prąd,więc przykro mi,ale tu
utknąłeś ze mną dopóki nie pojawi się prąd.
Zrobiło się już ciemno co pogarszało całą sytuację.
Nataniel i Su rozmawiali o czymś i o niczym.Siedzieli na łóżku i cały
czas ucinali sobie miłą pogawędkę,nawet rozmawiali o swoim
dzieciństwie.Su dowiedziała się ,że Nataniel w dzieciństwie był
łobuzem,który nie był miły dla swojej siostry,zaś Nataniel dowiedział
się że ona była od zawsze grzeczną dziewczynką choć zdarzały się jej
przewinienia oraz dowiedział się,że rodzice Su podróżują po świecie i
nasza Su odwiedziła także pewne kraje jak Włochy,Francja czy Egipt.
Było już bardzo późno,ale prądu jeszcze nie było.Su zaczynała się martwić.Co jeśli Nataniel spędzi to noc?Pomyślała.W dodatku brakowało jej już tematów do rozmowy więc spytała:
-Nataniel,mam
taką małą prośbę,skoro już tu siedzimy we dwoje to może pomógłbyś mi z
zadaniem z matematyki? Ostatnio wytłumaczyłeś mi doskonale.
-Nie ma problemu,z chęcią ci pomogę.
Usiedli przed biurkiem i robili zadania.Dla niej było to bardzo
trudne,ponieważ ma problemy z matematyką,ale On wytłumaczył jej gdzie
robi błędy,dzięki czemu będzie jej trochę łatwiej nauczyć się tego
okropnego przedmiotu.
Siedzieli przed biurkiem z dobrą
godzinę.Nasza Su była szczęśliwa gdyż,znów mogła się uczyć z
Natanielem,a w dodatku będzie przygotowana na sprawdzian który będzie za
niedługo.
Nadeszła już północ.Su zdążyła zrobić wszystkie
zadania,ale ze zmęczenia zasnęła przed biurkiem.Nataniel też już był
zmęczony,ale w trakcie pomagania Sonii sam zapomniał odrobić swoje
zadanie domowe.Wziął ją w ramiona i przeniósł ją na łóżko a sam usiadł
na łóżku i zaczął na kolanach robić zadanie, ale nagle...
Nataniel zasnął! razem z Su!
Spali tak sobie aż do 4 nad ranem.Nataniel się ocknął,ale nie do końca
gdyż cały jego organizm się jeszcze nie wybudził.Wtedy przytulił się do
niej i zasnął już głębokim snem.
Kiedy była 7 rano obudziła się
Sonia.Pomyślała,że to co się działo to był tylko sen,ale gdy się już
całkowicie przebudziła i otworzyła oczy zobaczyła że Nataniel z nią śpi i
ją przytula.Tak ją to wystraszyło,że gwałtownie spadła z łóżka,co
spowodowało,że Nataniel się obudził.Okazało się że jest jeszcze coś
czego nie zauważyła...Nataniel jest bez bluzki!
Spoglądając na niego spytała drżącym głosem:
-Dd... dlaczego jesteś bez koszulki!
-Ponieważ było gorąco,aaa yyy tz. mi było gorąco!-odparł zakłopotany.Czasem podczas snu zdarza mi się ściągnąć koszulkę.
Na szczęście Nataniel założył szybko z powrotem koszulkę i znów się położył przyglądając się jej.
Ona była zdziwiona.Nataniel zachowywał się tak jakby nic się nie stało.Może on o tym nie wie? Pomyślała.
-Czy pamiętasz co się działo w nocy?
-Pamiętam tylko,że zasnąłem i piękny sen, śniło mi się że ja...ee nie pamiętam-odparł próbując wywinąć się z sytuacji i zmienił temat.
Tak w ogóle wyglądasz słodko gdy śpisz.
-Dziękuje,a ty ładnie pach...to znaczy ładnie pachną kwiaty o tej porze roku nie?
Starała się wybrnąć z takiej wpadki,ale wiedziała,że kiepsko jej idzie,więc postanowiła zmienić temat.
-Widzę,że dalej nie ma prądu,dobrze że dziś mamy wyjątkowo wolne z powodu dnia nauczyciela.Zrobię może śniadanie chcesz coś?- spytała.
Nataniel nie wiedział co odpowiedzieć,gdyż był głodny,ale nie chciał
Su sprawić problemu,ale ona wiedziała o co chodzi i odparła:
-Nie ma problemu,skoro robię sobie to tobie też coś przygotuję.
Zaczęła brać się do roboty a Nataniel zgodził się pomóc,więc gotowali razem.
Nasza bohaterka zawsze kochała gotować,jednak przy nim czuła się
skrępowana i ciągle coś knociła,a to wylany sok,albo spalenie
omletów,jednak w końcu udało im się przygotować śniadanie.Przy stole
oczywiście rozmawiali,ale było coś co ją gryzło,coś co męczyło ją od
rana.Wzięła się za odwagę i powiedziała:
-Eee wiesz ja...to znaczy ty...przytulałeś mnie w nocy!-odparła,robiąc się czerwona jak burak.
Akurat w tym momencie Nataniel pił sok,więc zakrztusił się z
zaskoczenia.Patrzył na nią ze zdziwieniem,ale w końcu odpowiedział:
-Ja...yyy Pp...przepraszam,myślałem że to był tylko sen.
Nic nie odpowiedziała na to ,tylko pomyślała sobie,że Nataniel mówił coś o śnie,ale to był niby piękny sen!Czyli mu się to podobało?może mu się podobam?-Myślała,jednak Nataniel próbował zwrócić ją na ziemię.
-Wszystko w porządku?
-Taak,jasne.
Po śniadaniu chciała zmyć naczynia,jednak Nataniel ją uprzedził.Wziął
już naczynia i zaczął brać się za porządki,z którymi szybko się
uwinął.Po pewnym czasie Sonia chciała podejść do niego i mu
podziękować,ale niestety potknęła się o dywan i wylądowała w jego
ramionach!Patrzeli na siebie i powoli zbliżali swoje twarze do
siebie,już mięli się pocałować gdy nagle,włączył się prąd.Sonia
gwałtownie wstała i przeprosiła Nataniela.Była zarumieniona i
zakłopotała,że wstydziła się spojrzeć mu w oczy,ale ukradkiem
zobaczyła,że on też się rumieni.
-Włączył się prąd więc możesz już iść do domu.-doparła cicho.
-Ddd...dobrze to ja już pójdę.-odpowiedział.
Sonia odprowadziła Nataniela do drzwi i chciała coś dodać
jednak...Nataniel pocałował ją w policzek i się pożegnał.Nasza Securie
patrzyła za oddalającym się Natanielem trzymając dłoń w miejscu
pocałunku.
Super!
OdpowiedzUsuńLubie takie słodkie opowiadania!
Hahaha i pomysł z prądem był wybitny!
Pozdrwaiam, Black Difference ;*
Naprawdę genialne;D
OdpowiedzUsuńChoć z tym prądem to chyba mógł wyjść oknem ale jest ok xD
Mam nadzieje, że reszta będzie równie dobra, powodzenia.
A co jeśli okna też automatyczne ;P
OdpowiedzUsuńTa skladnia mnie boli. .__.
OdpowiedzUsuńTen tekst mnie boli, morduje i poraża. Drzwi na prąd? Czy ona jest obiektem badań w jakimś laboratorium? Bez jaj. I boże, Chryste, Józefie i Mario, w których nie wierzę! Okropnie budujesz zdania, źle korzystasz z interpunkcji! Pomysł okropny, napisane jakby opowiadała to jakaś mała dziewczynka w przedszkolu. Popracuj może nad swoim stylem pisania... Gdzieś jednak pisać musisz, więc publikuj, śmiało. JEDNAK ZAZNACZ, ŻE SIĘ UCZYSZ. I stara się poprawić.
OdpowiedzUsuń"Pisać nie potrafię co zapewne sami zauważycie, ale lubię to robić, więc nie przestanę pisać."
OdpowiedzUsuńJest to napisane nad nagłówkiem bloga, więc może najpierw zamiast mnie krytykować sama nauczyłabyś się czytać.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńbardzo fajne opowiadanie
OdpowiedzUsuńja też zaczynam pisać więc jak chcesz to możesz zaglądnąć na mojego bloga
Dopiero zaczynam czytać ale już mi się podoba
OdpowiedzUsuńAle talent... Ta akurat! Ściągnęłaś to z gry ,, Słodki flirt" na forum w zakładce ,,FanCluby" , a tam pisze fanklub Nataniela. Jest na pierwszej stronie na różowym pasku napis ,,opowiadania" , a tam tytuł ,,Su i Nataniel".
OdpowiedzUsuńMożna splagiatować samą siebie? XD
OdpowiedzUsuńTak się składa, że to ja jestem autorką tego opowiadania. Napisałam to na słodkim flircie, ale też wrzuciłam to tutaj. Jak nie wierzysz, to podaj swój nick, to jako Lancelota ci odpiszę :)